mrestauracja
Original post by jdrq
Proposed here is a full urban-regional metro (S-Bahn, RER) network in Warszawa (Warsaw), with the existing cross-city line, linking existing routes into a single line on the right bank of the Vistula (Wisła), a ring or tangent line, and possibly a a new line north from the centre and a new line to Radzymin. It is associated with a proposed realignment of long-distance and regional services through the city, and expansion of the metro system.
Warsaw has suburban/local services on the main lines radiating from the city. The first line of a future S-Bahn network began operation in 2005, operated by a seperate company, SKM. Most services are operated by the Koleje Mazowieckie, owned by the PKP and the Region of Masovia. By line, anti-clockwise:
along line 3 to Berlin, to Łowicz Główny from Warszawa Zachodnia
to Pruszków, Grodzisk Mazowiecki, and Skierniewice: suburban line 447 / 448, part of line 1 to […]
Original post by infrastruct
Pomnik wbity w dno Wisły, przedstawia trzech saperów, co to pal wbijają, celem mostu zrobienia. Tę część pomnika ustawiono nieco później, niż pozostałe 2 elementy (pomnik sapera, ten co niby mina wybucha i tablicę z nazwiskami po drugiej stronie). Będzie jakoś w latach 80tych, bo resztę 8.V.1975 zrobili, w przeddzień rocznicy zakończenia wojny. Sam Jaruzel odsłaniał.
“Wolna Warszawa nigdy nie zapomni tych, którzy trudem swym i krwią pierwsi rozpoczęli dzieło jej odbudowy (z rozkazu Naczelnego Dowódcy WP nr 39 z 14 III 1945 roku)”
A ja zasadniczo dalej popsuty jestem, dziś idę się dowiedzieć na jak długo jeszcze i dalej wyfruwam się urlopować. Tak na tydzień, może parę dni dłużej.
Original post by sirencityboy
Z powodu pewnych zawirowań, o których nie będę tutaj pisał, najprawdopodobniej pożegnam się z życiem mieszkańca akademika i udam się na stancję. Dla jednych byłaby to zmiana na lepsze, dla innych na gorsze. Jednym z głównych mankamentów stancji jest oczywiście jej poszukiwanie. Szczególnie, jeśli nie ma się zgranej, kilkuosobowej paczki, z którą można by podzielić koszty.
Warszawa znana jest wszystkim z nieraz absurdalnych cen. Oczywiście nie jestem bogaczem, ani nie szukam luksusu. Potrzebuję normalnego lokum w normalnej cenie. Dwie propozycje właśnie wczoraj sprawdzałem.
Miałem opowiedzieć o obu opcjach, ale nie będę zanudzał. Jedna absurdalnie droga, szczególnie biorąc pod uwagę brak łożka (trzeba dokupić), biurka i nawet pralki. Drugiej nie brakuje właściwie nic z wyjątkiem sensownej możliwości podłączenia internetu, do którego dostępu potrzebuję. Wróciłem bez rezultatu.
Szkoda mi w sumie tej drugiej opcji. Gdyby był dostęp do sieci… Zresztą sama okolica ukazuje Warszawę z nieco innej strony. Okolica bardziej wiejska niż wschodnie zadupie, na […]
Original post by charon
Dom dziwny to i “zdjęcie” dziwne, takie popieprzone fotoszopem. No co, słońce mi nie chciało za chmurkę i prześwietlone w rogu było… Budynek każdy zna, zaraz za winklem, za Bristolem. W sumie historia tego budynku jakoś nigdy mnie nie przyciągnęła, żyłem więc w słodkiej nieświadomości kto, kiedy i co. W sumie sądziłem, że to jakiś 38-39 rok, że niby wtedy to ultranowoczesne było i jakąś tam koncepcję, że cośtam przedstawiało. Tak na późniejszy modernizm troszkę wygląda, chociaż ja dyletant jestem równy. Trza było siedzieć na historii sztuki, zamiast trójmiejskie knajpy zwiedzać. A potem egzamin i koleżka ściąga ode mnie: “co to za posąg ?” ja: “Gattamelata” on:”Co???” ja:”Gattamelata” on:”to p….l się, frajerze”. To skąd mogłem wiedzieć, że to bardzo późny modernizm i budynek jest plombą z 1978 r.
Original post by sirencityboy
Tu w okolicy było dość fabrycznie. W 1908 było tu około 30 zakładów. Zaraz obok tytoń “Noblesse” był, relikty zburzono parę lat temu. Szkoda, koniec XIX wieku to był. Tak samo potoczył się los budynków Towarzystwa Akcyjnego Warszawskiej Fabryki Mebli Stylowych “Z. Szczerbiński”, czy dalsze (Dzielna 91) budynki fabryki koronek, tiulu, firanek “Szlenkier, Wydżga i Weyer”, jednego z materialnych śladów po rodzinie Szlenkierów. Nie wiem czy ktoś zrobił fotki, opisał to. Mam nadzieję, że tak. W okolicy odeszli też m.in. “Weszicki” i garbarnia Pfeifferów.
To tu na fotce to jedno ze skrzydeł powstałych w 1933 r zabudowań Zakładów Elektromechanicznych “Elektroautomat”. Wiem też, że pod tym adresem była fabryka stolarska Kamlera, bo w niej, na Dzielnej 72, Komende Główną AK umiejscowiono, tak za pięć przed godziną “W”. Gdzieniegdzie lokują tam ww. fabrykę mebli. Pogmatwane to wszystko, bo numery się mogły zmienić, zresztą na jednej posesji kilka zakładów działało.
Original post by sirencityboy
To już chyba ostatnia część motywów stolicznych.
No a skoro jesteśmy na downtown, to posłuchajmy Petuli Clark!
Original post by jdrq
Ten dom był kiedyś na blogu, nie na moim jednym zresztą. Jest dość ciekawy, to studnia przerwana na pół, widok dość szokujący, jakby wyrwany z kontekstu. Jak ktoś się nie boi to polecam wtrynić się do środka, jest tam jeszcze 1 podwórko. Cicho, czas stoi, tylko gołębie latają. Pierwsze wrażenie jest jak dobry sierp na dynie, parę dłuższych chwilek nie wiesz co jest grane, tumaniejesz.
Kamienica powstała w XIX wieku, ponoć całkiem ozdobna była. Mieszkał tu żydowski dziennikarz i fotograf Menachem Kipnis. Mieszkał także Władysław Szlengel.
Był autorem kilku szlagierów (o pannie Andzi, co to wychodne miała), satyrykiem, kabareciarzem. Był też poetą getta, nazywano go “poetą tonących”.
“KONTRATAK”
Spokojnie szli do wagonów,
Jakby im wszystko zbrzydło,
Piesko patrzyli szaulisom w oczy -
Bydło !
Cieszyli się śliczni oficerkowie,
Że nic im nie działa na nerwy,
Że idą tępym marszem hordy,
- I tylko dla werwy
Trzaskały pejcze:
W mordy!
Tłum milcząc padał na placu,
Nim się w wagonie rozełkał,
Sączyli krew i łzy w piaszczysty grunt,
A […]
Original post by sirencityboy
Jedna z dwóch kamienic przyległych do Browaru. Taka nawet niebrzydka jest, jak na mój gust przynajmniej. Mogła by tu być uliczka (fragment uliczki) w stylu trochę południowego Śródmieścia, ale mniej zatłoczona, bardziej na uboczu. Taka właśnie jak tu niedaleko było przed wojną. Niby robotniczo, niby jestem sobie fabrykantka, ale wdzierała się wielkomiejskość. To tu się zaczaiła ładniejszą kamieniczką, to tam stoi sklepikiem lub kawiarenką, to szepnie lepszym nazwiskiem architekta. Takie punkciki, a to przy Żelaznej, to przy Chłodnej. Nie były może większością, ale zdradzały wyraźną aspirację okolic do rangi Miasta, a nie ubogiego przedmieścia.
Jeszcze by się dało zachować takie kawałki. Bo miasto to nie tylko biurowce, to też ciągłość w czasie. A Woli (czy tam Zachodniej Dzielnicy, Mirowa, mniejsza o nazwę) nie stworzyli X Development, X Real Estates, X Investments, X inmobiliaria, X Architekci i nie stało się to ani 5, ani 10 lat temu.
Original post by sirencityboy